<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do PsychoSensy	</title>
	<atom:link href="https://psychosensy.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://psychosensy.pl</link>
	<description>blog psychoedukacyjny</description>
	<lastBuildDate>Thu, 27 Nov 2025 13:45:18 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>
	<item>
		<title>
		Skomentuj Kto umiera? Sztuka świadomego życia i świadomego umierania, którego autorem jest Krzysztof :)		</title>
		<link>https://psychosensy.pl/kto-umiera-sztuka-swiadomego-zycia-i-swiadomego-umierania/#comment-59</link>

		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof :)]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Mar 2025 22:10:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://psychosensy.pl/?p=114#comment-59</guid>

					<description><![CDATA[Czytanie Twojego wpisu to jak podróż po malowniczym krajobrazie myśli – pełnym barw, głębi i światła! Jeśli kiedykolwiek zdecydujesz się wydać książkę, na pewno znajdziesz rzeszę wiernych czytelników!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czytanie Twojego wpisu to jak podróż po malowniczym krajobrazie myśli – pełnym barw, głębi i światła! Jeśli kiedykolwiek zdecydujesz się wydać książkę, na pewno znajdziesz rzeszę wiernych czytelników!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Szatański dialog 3. Zastygnąć i uciekać, którego autorem jest pinterest video download karne ka tarika		</title>
		<link>https://psychosensy.pl/szatanski-dialog-3-zastygnac-u-uciekac/#comment-52</link>

		<dc:creator><![CDATA[pinterest video download karne ka tarika]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Nov 2024 11:42:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://psychosensy.pl/?p=1981#comment-52</guid>

					<description><![CDATA[Your blog has quickly become one of my favorites. Your writing is both insightful and thought-provoking, and I always come away from your posts feeling inspired. Keep up the phenomenal work!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Your blog has quickly become one of my favorites. Your writing is both insightful and thought-provoking, and I always come away from your posts feeling inspired. Keep up the phenomenal work!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Szatański dialog 2. Polka protestacyjna, którego autorem jest คริปหลุดอมควย		</title>
		<link>https://psychosensy.pl/szatanski-dialog-2-polka-protestacyjna/#comment-51</link>

		<dc:creator><![CDATA[คริปหลุดอมควย]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Oct 2024 09:53:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://psychosensy.pl/?p=1977#comment-51</guid>

					<description><![CDATA[Its like you read my mind! You seem to know 
so much about this, like you wrote the book in it or something.
I think that you could do with a few pics to drive the message home 
a little bit, but other than that, this is great blog.

A fantastic read. I&#039;ll definitely be back.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Its like you read my mind! You seem to know<br />
so much about this, like you wrote the book in it or something.<br />
I think that you could do with a few pics to drive the message home<br />
a little bit, but other than that, this is great blog.</p>
<p>A fantastic read. I&#8217;ll definitely be back.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Toksyczny rodzic &#8211; trudne związki w dorosłości., którego autorem jest KR		</title>
		<link>https://psychosensy.pl/toksyczny-rodzic-trudne-zwiazki-w-doroslosci/#comment-17</link>

		<dc:creator><![CDATA[KR]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Feb 2024 14:01:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://psychosensy.pl/?p=799#comment-17</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://psychosensy.pl/toksyczny-rodzic-trudne-zwiazki-w-doroslosci/#comment-11&quot;&gt;Emilia&lt;/a&gt;.

Pani Emilio, sugeruję podjąć kroki ku wyleczeniu tych ran, konsultacja z psychoterapeutą mogłaby pomóc określić cele, potrzeby i optymalny dla Pani nurt psychoterapii. Niewątpliwie w Pani sytuacji miałaby nieoceniona wartość. Serdecznie pozdrawiam, Klaudia Rygiel]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://psychosensy.pl/toksyczny-rodzic-trudne-zwiazki-w-doroslosci/#comment-11">Emilia</a>.</p>
<p>Pani Emilio, sugeruję podjąć kroki ku wyleczeniu tych ran, konsultacja z psychoterapeutą mogłaby pomóc określić cele, potrzeby i optymalny dla Pani nurt psychoterapii. Niewątpliwie w Pani sytuacji miałaby nieoceniona wartość. Serdecznie pozdrawiam, Klaudia Rygiel</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Skomentuj Toksyczny rodzic &#8211; trudne związki w dorosłości., którego autorem jest Emilia		</title>
		<link>https://psychosensy.pl/toksyczny-rodzic-trudne-zwiazki-w-doroslosci/#comment-11</link>

		<dc:creator><![CDATA[Emilia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2022 20:02:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://psychosensy.pl/?p=799#comment-11</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo ciekawy artykuł. Poruszył mnie i uderza w sedno. Naprawdę. Jestem dzieckiem rodziców, gdzie ojciec jest toksyczny. Efekt tego taki, że cała rodzina ma kompleksy, poczucie, że nie jest się kochanym.  Ja do tej pory nie znalazłam nikogo, kto szanowałby mnie. A bardzo za tym tęsknię, tak za szacunkiem. Dzięki ojcu mam niskie poczucie wartości, w domu nieustanne kłótnie, nie cierpię świąt, nie cierpię ojca bo widzę, ile złego w moim życiu stało się przez złe dzieciństwo. Najgorsze jest to, że on nie słucha jak mu mówię, krzyczę o moich uczuciach, zawsze odwraca kota ogonem, no i oczywiście ja jestem sobie winna. Albo pusta ze mną gadka. Szybko się zorientowałam, że muszę szukać partnera innego niż mój ojciec. Poznałam kogoś i ucieszyłam się, bo wydawał się przeciwieństwem mojego ojca, porównywałam jego i ojca zachowanie i wychodziło mi, że jest inny. Pomyślałam, ale facet, Boże w końcu ktoś inny, zupełnie inny! On mnie słuchał, co mam do powiedzenia, nie jak mój ojciec. No i był inny, ale ok. 2 lata, potem zaczął się zmieniać w kogoś takiego jak mój ojciec. Próbowałam mu tłumaczyć, żeby zmienił swoje postępowanie wobec mnie. Nie pomagało jak chciałam rozmawiać o tym co czuję, co mnie boli, że zachowuje się jak mój ojciec, a mnie to boli i wyniszcza. Olewał mnie, ciągle czułam się wykorzystywana i jakby mi usta zamykał.  Tak jak mój ojciec. To toksyczne zachowanie. Na czym teraz stoję? Na niczym. W pracy miałam mobbing, po 17 latach już tam nie pracuję. Byłam naukowcem, to było moje marzenie. W tej pracy niestety poznałam człowieka, o którym pisałam. Miałam tak, że z jednej strony szefowa socjopatka, z drugiej on. Cizżko to było wytrzymać. Byłam obca w innym mieście, samotna. Bardzo samotna. Były dni, że zastanawiałam się, żeby już skończyć z sobą. Próbowałam nawet. Teraz nadal widzę, że ludzie są bez uczuć. Nie działa na mnie takie mówienie, nie no co ty wszystko się ułoży, itd. Nie działa bo ja już siły i nadziei nie mam. Po prostu jak się zawiodło na najbliższych, to człowiek myśli, co może mnie jeszcze spotkać? Moja była szefowa ma się świetnie (to jej się ułożyło, nie mnie) choć artykuł mi ukradła, wie o tym instytut, byłe koleżanki nie poinformowały mnie, że są dopisane jako współautorzy, szefowa ukradła mi pomysły na grant, obgadywała, kłamała a mnie nikt nie słuchał ani dyrektorka, ani Inspekcja Pracy. Każdy miał to gdzieś, bo to nie jego problem. Partner zostawiał z problemem, no może czasem pomógł. Od święta. To we mnie ciągle siedzi i narasta poczucie beznadziejności i krzywdy. To najgorsze. Bezsenność od ponad 1,5 roku to codzienność. Ciężko tak żyć, tylu ludzi, a człowiek ciągle sam. Szkoda, że toksyczni ludzie zakładają rodzinę, bo nie powinni mieć dzieci, nie nadają się na rodziców i niszczą rodziny, które sami stworzyli, dzieci, które mają powinny być po prostu kochane. Najbardziej nie rozumiem po co niektórym dzieci, skoro nie dają oni dzieciom miłości, poczucia bezpieczeństwa? Czy to aż tak wiele? To przerasta niektórych? Nie rozumiem, jak można sprawiać ból tym, których powinno się kochać, jak można wtedy spojrzeć w rozgoryczone oczy własnego dziecka i nie czuć wstydu, bólu. Nie rozumiem i nigdy tego nie zrozumiem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawy artykuł. Poruszył mnie i uderza w sedno. Naprawdę. Jestem dzieckiem rodziców, gdzie ojciec jest toksyczny. Efekt tego taki, że cała rodzina ma kompleksy, poczucie, że nie jest się kochanym.  Ja do tej pory nie znalazłam nikogo, kto szanowałby mnie. A bardzo za tym tęsknię, tak za szacunkiem. Dzięki ojcu mam niskie poczucie wartości, w domu nieustanne kłótnie, nie cierpię świąt, nie cierpię ojca bo widzę, ile złego w moim życiu stało się przez złe dzieciństwo. Najgorsze jest to, że on nie słucha jak mu mówię, krzyczę o moich uczuciach, zawsze odwraca kota ogonem, no i oczywiście ja jestem sobie winna. Albo pusta ze mną gadka. Szybko się zorientowałam, że muszę szukać partnera innego niż mój ojciec. Poznałam kogoś i ucieszyłam się, bo wydawał się przeciwieństwem mojego ojca, porównywałam jego i ojca zachowanie i wychodziło mi, że jest inny. Pomyślałam, ale facet, Boże w końcu ktoś inny, zupełnie inny! On mnie słuchał, co mam do powiedzenia, nie jak mój ojciec. No i był inny, ale ok. 2 lata, potem zaczął się zmieniać w kogoś takiego jak mój ojciec. Próbowałam mu tłumaczyć, żeby zmienił swoje postępowanie wobec mnie. Nie pomagało jak chciałam rozmawiać o tym co czuję, co mnie boli, że zachowuje się jak mój ojciec, a mnie to boli i wyniszcza. Olewał mnie, ciągle czułam się wykorzystywana i jakby mi usta zamykał.  Tak jak mój ojciec. To toksyczne zachowanie. Na czym teraz stoję? Na niczym. W pracy miałam mobbing, po 17 latach już tam nie pracuję. Byłam naukowcem, to było moje marzenie. W tej pracy niestety poznałam człowieka, o którym pisałam. Miałam tak, że z jednej strony szefowa socjopatka, z drugiej on. Cizżko to było wytrzymać. Byłam obca w innym mieście, samotna. Bardzo samotna. Były dni, że zastanawiałam się, żeby już skończyć z sobą. Próbowałam nawet. Teraz nadal widzę, że ludzie są bez uczuć. Nie działa na mnie takie mówienie, nie no co ty wszystko się ułoży, itd. Nie działa bo ja już siły i nadziei nie mam. Po prostu jak się zawiodło na najbliższych, to człowiek myśli, co może mnie jeszcze spotkać? Moja była szefowa ma się świetnie (to jej się ułożyło, nie mnie) choć artykuł mi ukradła, wie o tym instytut, byłe koleżanki nie poinformowały mnie, że są dopisane jako współautorzy, szefowa ukradła mi pomysły na grant, obgadywała, kłamała a mnie nikt nie słuchał ani dyrektorka, ani Inspekcja Pracy. Każdy miał to gdzieś, bo to nie jego problem. Partner zostawiał z problemem, no może czasem pomógł. Od święta. To we mnie ciągle siedzi i narasta poczucie beznadziejności i krzywdy. To najgorsze. Bezsenność od ponad 1,5 roku to codzienność. Ciężko tak żyć, tylu ludzi, a człowiek ciągle sam. Szkoda, że toksyczni ludzie zakładają rodzinę, bo nie powinni mieć dzieci, nie nadają się na rodziców i niszczą rodziny, które sami stworzyli, dzieci, które mają powinny być po prostu kochane. Najbardziej nie rozumiem po co niektórym dzieci, skoro nie dają oni dzieciom miłości, poczucia bezpieczeństwa? Czy to aż tak wiele? To przerasta niektórych? Nie rozumiem, jak można sprawiać ból tym, których powinno się kochać, jak można wtedy spojrzeć w rozgoryczone oczy własnego dziecka i nie czuć wstydu, bólu. Nie rozumiem i nigdy tego nie zrozumiem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
